Miałam być zabita, tylko dlatego, że „było nas za dużo” i „mogłam urodzić się chora”

O tym, że miało mnie nie być dowiedziałam się będąc już mężatką z dwójką dzieci, podczas rozmowy z mamą przy rodzinnym stole.

W domu było nas sześcioro, mieszkaliśmy na wiosce, żyliśmy raczej ubogo. Najbliższy ośrodek zdrowia oddalony był o kilka kilometrów. Kiedy mama poszła do lekarza, ten – słysząc o naszej sytuacji – zalecił aborcję, dodatkowo strasząc moją mamę, że „to nie są już lata do rodzenia”, a dziecko, czyli ja, mogę urodzić się chora. Mama wróciła przerażona i nie wiedziała, co ma robić dalej. Na szczęcie mój tata od razu powiedział, że nie pozwoli mnie usunąć, że razem sobie z tym wszystkim poradzą. Tak się zdenerwował, że pojechał do tego lekarza i zrobił mu awanturę.

Miałam być zabita, tylko dlatego, że „było nas za dużo” i „mogłam urodzić się chora”. Potraktowano mnie jako problem do rozwiązania. Teraz jestem przeciwna aborcji i dziękuję Bogu za życie. Wiem, że to On zdecydował o tym, że istnieję.

Honorata Waleńska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *