Osobiste doświadczenie zmienia sposób patrzenia na osoby z Zespołem Downa

Kiedy byłam nastolatką wspólnie z mamą i z rodzeństwem oglądaliśmy telenowelę „Klan”. Jednym z jej bohaterów był Maciuś, chłopiec z Zespołem Downa. Pamiętam, jak podczas jednego z odcinków powiedziałam do mamy: „Mamo, nigdy nie chciałabym mieć takiego dziecka „. Nie miałam styczności z osobami z Zespołem Downa, dlatego zupełnie nie miałam wtedy świadomości, czym jest ten Zespół… W wieku 25-ciu lat urodziłam dziewczynkę z Zespołem Downa. Ma na imię Zuzia. Pokochałam ją od pierwszej chwili. Pierwszy rok życia spędziła w szpitalu. Musiała wiele przejść, aby mogła być z nami. Dziś ma 5 lat i jest całym moim światem, moją miłością i szczęściem. Ze wszystkich sił staram się jej to szczęście oddać. Teraz już wiem, że Bóg obdarowuje dziećmi z Zespołem Downa tych ludzi, którzy są gotowi na przyjęcie ich miłości i krystalicznego serca…Jestem przeciwna aborcji. Każdy dostaje od Boga swój życiorys i każdy ma prawo żyć.

Magdalena Kułaga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *